Grand Theft Auto V

darmowe gryGrand Theft Auto V – kolejna odsłona kultowej partii gangsterskich gier akcji szkoła główna Rockstar North – bierze nas do świata wzorowanego na Kalifornii. W kosmos Grand Theft Auto forma nosi nazwę San Andreas i składa się jak też z miasta Los Santos, które stanowi główne lokalizacja akcji piątki. Tworząc osobisty świat Rockstar jeszcze raz zdecydował sparodiować znaną nam faktyczność, ośmieszając ideologie, produkty, zjawiska i zachowania ludzi. Naraz twórcy GTA V postarali się o rozbudowanie własnej produkcji pod każdym względem w stosunku do wcześniejszych odsłon cyklu. Muszę asygnować, że zanim włożyłem album do konsoli, przeczytałem nieco opinii o tytule na polskich i zagranicznych serwisach. Wszyscy jednogłośnie zachwycili się piątą częścią GTA. Finalnie to gra, którą tworzono przez kilka lat, która kosztowała 266 milionów dolarów, którą przed premierą zaufało ponad 3 miliony ludzi i która w trójka dni zarobiła miliard dolarów. To jednak sprawia, że i wymagania są daleko większe. Po nieudanym skoku na bank przenosimy się dziesięć lat do przodu i wcielamy w postać Franklina, typowego ziomka z nienajlepszej dzielnicy. Franklin, mimo ładnych paru lat na karku, wciąż trzosu z ciotką i dorabia sobie z kolegą w lokalnym salonie samochodowym. W ciągu grosze odstawia do salonu samochody, za które posiadacze regularnie nie płacą lichwiarskich rat. W ten sposób natrafimy na drugą postać w walce, Michaela. Całość połączy bohater literacki Trevora, którą poznamy cokolwiek później. Trzeba przyznać, iż fabuła w świetny podejście przeplata historie tych jaźni. Sprawia wrażenie wiarygodnej tudzież pozostaje ciekawa. A koronne postacie – do czegoż Rockstar już nas przyzwyczaił – skonstruowane są doskonale. Strzelanie bardzo przypomina antyczne części, ale dzięki badaniu zdobytemu przez Rockstar pod ręką grze Max Payne trzecie, jest lepsze. Możemy skryć się za przeszkodą tudzież stamtąd ostrzeliwać wroga. W sklepie możemy kupić tudzież broń i w rozkoszny sposób ją zmodyfikować – większy magazynek, tłumik, latarka, nowe malowanie… Lata nadziei, miesiące niepewności, wielokrotne zaparcia czy zazdrość – owe wszystko towarzyszyło graczom komputerowym, którzy oczekiwali na 1-dną z najgłośniejszych gier pożegnalnych lat. Grę, w jaką posiadacze konsol poprzedniej generacji zagrywali się w 2013 roku, a posiadacze istniejącej – w 2014 roku kalendarzowym. Oto nadeszła wiekopomna sekunda – po wielokrotnym rozgraniczaniach premiery, Grand Theft Auto V w końcu trafiło na komputery osobiste. Czy najnowszy hit Rockstara to coś więcej zwykły port konsolowej wersji niż? Błagamy do przeczytania naszej recenzji! Nie zawiera ona chociaż opisów fabuły i otoczenia, jedynie lekko napomnę o tym, ponieważ prawie nul nie zmieniło się w zależności od pierwowzoru.

Grand Theft Auto V oficjalny trailer gry

Świat gry bez wątpienia nie zmienił się w porównaniu do wersji konsolowych, aczkolwiek powinno się wspomnieć o lekko zwiększonym ruchu ulicznym. Wprawdzie potem czuć, że pojazdów istnieje czasem trochę za malutko, jednak da się to przetrwać. Jeśli taka ma egzystować cena takich wymagań sprzętowych to chyba nie dysponuje na co narzekać. Gród robi świetne wrażenie, szczególnie nocą. Patrzenie na Fatum Santos nigdy mi się nie znudzi, zwłaszcza gdy mam jakąś fajną perspektywę.

Jazda samochodem po bezdrożach w trakcie burzy to niezapomniane wrażenie. Uderzenie błyskawicy faktycznie rozjaśnia krajobraz, czuć jej moc. Deszcz rzeczywiście oddziałuje na sposób zachowania się pojazdów. A z pierwszej figury? Genialna przygoda! Długo zastanawiałem się jak wyglądać stanie się ta recenzja – przy użyciu pewien czas miałem bałamucone uczucia względem GTA V. Towarzyszę serii od jej początków, za znajomymi z podwórka zagrywałem się w pierwszą i drugą część, ciułałem grosze, żeby wystarczyło mi na GTA III i Vice City. Kompozycję San Andreas – nie bacząc na upływu lat – wspominam doskonale, z molo w Los Santos do kasyna Caligula w Las Venturas albo na górę Chiliad dojechałbym z zamkniętymi oczami. Czwórka już tak mocno nie przykuła mnie do monitora, bo Niko nie przekonał mnie tak bardzo do siebie, jak CJ azaliż Tommy Vercetti. Na GTA 5 do pobrania czekałem jednak z wielkim zainteresowaniem, bo miało to być coś zupełnie nowego. Czekałem, czekałem, czekałem… Potem czekałem jeszcze troszkę… I poczułem się przez Rockstar Games oszukany. Zamiast świetnej zabawy zostałem postawiony pod ścianą: „Kupuj konsolę, albo czekaj dalej”. Podły, a naraz mistrzowski skok na mamonę, tłumy ludzi rzuciły się do sklepów – natomiast o to właśnie działało. Dwa lata (! ), w świecie gier owo szmat czasu, wręcz urwisko. Tyle właśnie Rockstar dowiódł czekać na GTA V w wersji pecetowej. Postanowiłem, że recenzując ten urząd będę bardzo surowy, uczepię się każdego szczegółu… Ech, wyrzuciłem to z siebie, więc teraz możemy już pokonać do wychwalania GTA V pod niebiosa – nie traćmy więc czasu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here